Trendy tej zimy

1.    Śniadania to nowe lunche

W tym sezonie stawiamy na śniadania. Coraz więcej osób jada je poza domem, a rozmowy o interesach coraz częściej toczą się już przy tym pierwszym posiłku. Jeśli więc nasza restauracja czynna jest od rana, powinniśmy bardzo poważnie podejść do śniadaniowego menu. Tym bardziej że zimą nie można go podsumować małym tościkiem. Powinno być dużo, ciepło i energetycznie. Dlatego poza dobrymi wędlinami czy łososiem, pomyślmy np. o grzance z blanszowanym szpinakiem i jajkiem w koszulce zapieczonym pod sosem holenderskim.

2. Indyjskie smaki

Ta coraz popularniejsza wśród gości kuchnia, zimą budzi wyjątkowo ciepłe skojarzenia, bo jest bardzo aromatyczna, rozgrzewająca, pełna kolorów i smaków, Świetnie wpisuje się w silny trend świadomego i zdrowego odżywiania – przyprawy dla niej charakterystyczne, takie jak kurkuma, imbir, cynamon, chilli czy kolendra są chwalone za dobroczynny wpływ na nasz organizm. Dzięki bogactwu dań wegetariańskich (typowemu dla kuchni południowej części Indii) kuchnia ta cieszy się szczególnym zainteresowaniem osób, które nie jedzą mięsa, a tych jest coraz więcej.

3. Słoik na drogę

Podać zachwyconym klientom przepis na sos wykorzystany w daniu? Na to nie każdy szef kuchni się zgodzi. Co innego wręczyć gotowy sos w słoiku. Właściciele restauracji coraz chętniej poszerzają swoją ofertę o sprzedaż produktów przygotowanych według receptury szefa kuchni. Zainteresowanym gościom sprzedają np. chutneye, marynowane warzywa i owoce, konfitury i sosy. Klienci są zadowoleni, bo dzięki temu po powrocie do domu mają szansę przynajmniej częściowo odtworzyć smak dania, które polubili w restauracji, a nawet zaimponować bliskim.

4. Wszystko się kisi

Kiszone ogórki i kapusta przez długie lata były w polskiej kuchni żelaznym, ale trochę siermiężnym dodatkiem. Jednak niedawno temu fermentacja w kuchni stała się bardzo modna. Kiszone produkty zostały uznane za tzw. superfood, czyli żywność, która ma w sobie mnóstwo ważnych dla nas składników odżywczych. Zaczęliśmy poddawać fermentacji wszystko, co się da, a więc nie tylko ogórki czy kapustę, ale także marchewkę, buraki, fasolkę szparagową, rzodkiewkę, kalafior czy patisony ale także owoce np. jabłka, gruszki i… truskawki.

Popularne tej zimy produkty

Burak

Burak

Możesz z nim zrobić wszystko (nawet dodać do deseru), tylko go nie trzyj i nie zasmażaj! Takim buraczkom dziękujemy (przynajmniej w tym sezonie). Lepiej zrób z nich zupę krem, placki albo dodaj je do sałatki. Świetnie smakują np. z kozim serem, sałatą, pestkami i większością sosów winegret.

Są naprawdę bezkonfliktowe – lubią i kwaśne, i słodkie dodatki. Żeby jednak buraki odpowiednio zagrały w zupie czy sałatce, warto je wcześniej odpowiednio przygotować np. natrzeć ziołami, solą morską, octem balsamicznym i miodem, a potem zawinąć w folię aluminiową i piec do miękkości w temperaturze od 160°C do 180°C.

Topinambur

Topinambur

Zimą chętnie sięgamy po warzywa korzeniowe. W tym roku wybieramy m.in. topinambur. Po latach nieobecności znów wraca na talerze już nie jako warzywo na czas kryzysu (był za takie uważany ze względu na łatwość jego uprawy), ale także jako element wykwintnych dań. W smaku trochę przypomina słonecznik, karczochy czy ziemniaki.

I tak samo, jak te popularne bulwy można robić z niego placki, purée, kremowe zupy i zapiekanki. Dobrym pomysłem będzie też podanie go w formie chipsów. Wystarczy pokroić topinambur na szatkownicy (zwanej też mandoliną), na cieniutkie plasterki, a potem usmażyć na głębokim tłuszczu. Nad ziemniakami topinambur ma jednak tę przewagę, że można podawać go także na surowo np. w sałatce.

Scorzonera

Scorzonera

Liczba miłośników szparagów wciąż rośnie. Wiosną sięgaliśmy po ich białą i zieloną odmianę, a w nadchodzącym sezonie będziemy zachwycać się scorzonerą nazywaną właśnie zimowym szparagiem lub wężowym jadem. To brzydkie warzywo ma w sobie wiele składników odżywczych i wspaniale smakuje.

Przed przygotowaniem trzeba je jednak dobrze wymoczyć i oczyścić z brudu, co wymaga trochę pracy. Efekty są jednak tego warte. Scorzonerę możemy przygotowywać tak jak szparagi, a więc gotować na parze lub w wodzie, a podawać np. z sosem holenderskim. Nadaje się do smażenia i zapiekania, a nawet jako element sałatek czy składnik pasty do kanapek. Bardzo lubi towarzystwo pietruszki.