Kuchnia pachnąca wakacjami

Lato to czas, gdy wielu z nas oraz naszych klientów odwiedza różne strony świata, poznając egzotyczną przyrodę, kulturę oraz oczywiście kuchnię. Doskonałe smaki zostają w pamięci nie mniej intensywnie, niż wspaniałe krajobrazy. Aby wspomnieć piękne chwile wystarczy przejrzeć album ze zdjęciami albo… przyrządzić smakołyki, które tak nas zachwyciły w dalekich zakątkach. A może dzięki temu również nasi goście będą mogli przeżyć egzotyczną przygodę, nie opuszczając miejsca zamieszkania.

Jednym z ciekawych miejsc do wypoczynku są Wyspy Kanaryjskie zwane często Wyspami Szczęśliwymi. Sprzyjają temu łagodny klimat, ciekawe różnorodne krajobrazy oraz smaczna kuchnia z szeroką gamą warzyw i przypraw, a także ryb i owoców morza.

Kanaryjczycy zjadają przeciętnie pięć posiłków dziennie. Śniadanie (desayuno) jest zazwyczaj niewielkie: kawa z mlekiem i rogaliki. Dla pracujących fizycznie ważniejsze jest drugie śniadanie (almuerzo) z dużo treściwszymi potrawami, jak jajka, kiełbasa i chleb. Wczesnym popołudniem przychodzi pora na najbardziej obfity posiłek dnia (comida), składający się nawet z czterech potraw, podawanych z winem. Natomiast późne popołudnie to czas zarezerwowany na kawę i słodkie desery – taki polski podwieczorek (merienda). Ukoronowanie dnia stanowi późna kolacja (la cena), bardzo często zjadana poza domem, a złożona z zup, lekkostrawnych potraw rybnych czy warzywnych oraz owoców. Popularne są też, podobnie jak w całej Hiszpanii, przystawki barowe zwane tapas.

W kuchni kanaryjskiej oprócz cech hiszpańskich widać również wpływy afrykańskie i południowoamerykańskie. Żelazną pozycją jest sos mojo picon, przyrządzany na bazie oliwy, czosnku, pomidorów, kminku oraz chili. Istnieje ok. 20 odmian mojo o różnej ostrości i nieco innych dodatkach. Do dań powszechnie podaje się tu papas arugadas – w dosłownym tłumaczeniu „pomarszczone ziemniaki”, czyli po prostu małe młode ziemniaczki gotowane w mundurkach w słonej wodzie aż do momentu całkowitego wyparowania wody z garnka. Natomiast zamiast chleba jada się często gofio – rodzaj pieczywa z pszenicy, kukurydzy lub jęczmienia.

Daniem typowym zarówno dla Wysp Kanaryjskich, jak i dla całej Hiszpanii, jest oczywiście paella: ryż doprawiony szafranem, czemu zawdzięcza żółtą barwę, podawany z mięsem, warzywami i owocami morza, np. krewetkami, małżami, kalmarami itp.

Na koniec wspomnijmy o napojach. Kanaryjczycy pijają na sposób hiszpański cafe con leche czyli kawę wymieszaną pół na pół z gorącym mlekiem. Najpopularniejszym napojem chłodzącym jest sok pomarańczowy, a zasłużone miejsce zajmuje również sangria – poncz na bazie wina i owoców. Warto spróbować także likieru bananowego coba, produkowanego z uprawianych tutaj bananów, a także innego miejscowego specjału - rumu z dodatkiem miodu ron miel. Natomiast w bodegach Teneryfy dojrzewa cieszący się światową renomą gatunek Tacoronte Acentejo.

www.unileverfoodsolutions.pl