Na początku należy wybrać odpowiednie miejsce – proponuję umieścić przyjęcie na otwartej przestrzeni, w pobliżu wody, w otoczeniu zieleni, jeśli jest taka możliwość. Wtedy otoczenie samo w sobie będzie już stanowić dekorację. Zawsze możemy jednak podkreślić jeszcze mocniej wyjątkowość spotkania i przyozdobić stół, korzystając chociażby z sugestii ze strony obok. Koniecznie powinniśmy podkreślić walory miejsca poprzez odpowiednie rozmieszczenie gości, szczególnie jeśli nie jest to przyjęcie zasiadane. Uzyskujemy to poprzez ustawienie w odpowiednim miejscu stołu (lub stołów) z jedzeniem i osobnego z napojami. Rozmieszczenie powinno prowokować do chodzenia po całym terenie oraz sprzyjać mieszaniu się uczestników. Niezbyt udanym jest Garden Party, gdzie zaproszeni goście koncentrują się w jednym miejscu i tam spędzają cały wieczór (chyba, że jest to mała grupa zaprzyjaźnionych osób). Zalecam rozstawienie w przeciwległych miejscach stołu z jedzeniem oraz napojami. Jeśli planujemy podawanie dań z rusztu pamiętajmy, że nadmiernie dokuczliwy dym może zepsuć humory, a niekiedy całe przyjęcie.
Czas trwania i pora rozpoczęcia uroczystości determinują rodzaj podawanych napojów. Ja zalecam chłodne napoje z herbaty.
Ilość gotowych sałatek powinna być także ograniczona do niezbędnego minimum (dla największych leni). Proponuję podawać pojedyncze warzywa i sałaty osobno, eksponując ich naturalne bogactwo kolorów, form i konsystencji. I tak np. pomidory świetnie zaprezentują się w szklanej misce, a pomidorki wiśniowe – w dzbanku do kawy lub wody. Ogórki, pokrojone e długie plastry, mogą być podane na lodzie – są wszak esencją i uosobieniem świeżości. Sałaty – porwane (nigdy krojone), należy podawać w niewielkich ilościach, by nie więdły i często je uzupełniać. Inspiracji jest tyle ile sposobów w jaki postrzegamy żywność. Ważne, by nie starać się powielać wzorców z imprez organizowanych pod dachem.
Kolejnym ważkim elementem jest umożliwienie gościom spróbowania sosów zarówno dań zimnych, jak i ciepłych. Serwujemy je w małych porcjowych naczyniach, użycie do tego celu jednorazowych naczyń z wieczkiem nie będzie niczym złożonym. Podanie ich w ten sposób, schłodzonych i z załączoną bliższą informacją o sosie, będzie dużo milsze, niż, stawianie uczestników przed koniecznością mieszania łyżką w obeschniętej sosjerce w celu zaczerpnięcia homogenicznej porcji.
Jestem także zwolennikiem serwowania dań ciepłych o określonej porze, z nadaniem temu odpowiedniej oprawy. Proponuję więc, by zamiast eksponować na bufecie wszystkie elementy od razu, zamieniać je na kolejne, np.: po pierwszej godzinie wystawić chłodnik z dodatkami, następnie przejść do dań ciepłych, a w trakcie ich konsumpcji wnieść zimne owoce dla tych, którzy nie oczekują zbyt wiele od przydymionych smaków. Kulminacją mogą być lody podane z gruszkową tartą. – wyśmienicie smakują lekko podgrzana i przydymiona.
Na Garden Party polecam wino naszych „bratanków” Tokai Remus – bogate w smaki suszonych owoców wytrawne wino, zapewniające wspaniałe doznania podczas degustacji wieczorem, po upalnym dniu.
Zachęcam również do wypróbowania linii
produktów Knorr Professional – Ziół i przypraw w postaci puree, które pomogą
państwu skomponować niebanalnie przyprawione zestawy.

6 torebek herbaty (2 owocowe + 4 czarne Lepton), 6 kostek cukru, 6 goździków, 6 ziaren ziela angielskiego, szczypta kory cynamonowej, laska wanilii, 0,5 litra wody, 1 cytryna.
Herbatę z przyprawami i cukrem zalej 0,5 l gorącej wody i zaparzaj pod przykryciem. Cytrynę obierz ze skóry. Laski wanilii rozkrój wzdłuż. Cytrynę układaj na przemian z wanilią i zostaw na 3-5 h. Po wystudzeniu podawaj w szklankach: na dnie ułóż paserek waniliowej cytryny, napełnij szklankę lodem i zalej ostudzoną esencją.